Nowa, potężniejsza dawka Wegovy zatwierdzona w Wielkiej Brytanii
Brytyjski regulator leków MHRA właśnie zatwierdził nową dawkę Wegovy – 7,2 mg, trzykrotnie wyższą niż dotychczasowy standard 2,4 mg. To decyzja, która może znacząco zmienić krajobraz leczenia otyłości w Wielkiej Brytanii, gdzie – według najnowszych danych – 1,6 miliona dorosłych używało w ostatnim roku leków takich jak Wegovy lub Mounjaro, a kolejne 3,3 miliona deklaruje zainteresowanie terapią GLP-1 w nadchodzących miesiącach.
Skala zainteresowania jest bezprecedensowa, a regulatorzy i producenci ewidentnie przygotowują się na nową fazę tej rewolucji.
7,2 mg Wegovy: trzy razy więcej substancji, ponad 20% utraty masy ciała
Zatwierdzona dawka 7,2 mg semaglutydu to najwyższa tygodniowa dawka Wegovy dopuszczona do stosowania klinicznego. Według danych MHRA oraz wyników badania STEP UP, pacjenci przyjmujący nową dawkę osiągali średnio 20,7% redukcji masy ciała w ciągu 72 tygodni, w porównaniu do zaledwie 2,4% w grupie placebo.
Jeszcze bardziej uderzające są dane szczegółowe: co trzeci pacjent z otyłością stracił ponad 25% masy ciała. To poziomy, które jeszcze kilka lat temu były zarezerwowane niemal wyłącznie dla chirurgii bariatrycznej.
Nie oznacza to jednak braku kosztów biologicznych. W badaniach najczęściej zgłaszanymi skutkami ubocznymi były łagodne i umiarkowane dolegliwości żołądkowo-jelitowe, dobrze znane użytkownikom GLP-1.
Dlaczego Wielka Brytania mówi „tak” właśnie teraz?
Decyzja MHRA nie zapadła w próżni. Równolegle opublikowane dane University College London pokazują, że popyt na leki GLP-1 rośnie szybciej, niż system ochrony zdrowia jest w stanie go regulować. Co więcej, aż 15% osób stosujących leki na odchudzanie w UK używa preparatów „off-label”, czyli niezatwierdzonych formalnie do redukcji masy ciała – często bez odpowiedniego nadzoru medycznego.
Nowa dawka Wegovy ma być odpowiedzią na realną potrzebę kliniczną, ale też próbą „ucywilizowania” rynku: mocniejsze, skuteczniejsze leczenie – ale w ramach zatwierdzonych protokołów.
Wegovy w tabletkach i zupełnie nowy kierunek terapii w USA
W tym samym czasie, gdy Wielka Brytania zatwierdza najmocniejsze zastrzyki Wegovy, Stany Zjednoczone idą w inną stronę. FDA dopuściła doustną tabletkę Wegovy, którą Novo Nordisk oferuje pacjentom płacącym z własnej kieszeni już od 149 dolarów miesięcznie za niższe dawki.
Jak podkreśla dr Christopher McGowan, lekarz kliniki leczenia otyłości, tabletki GLP-1 nie zastąpią zastrzyków, ale poszerzają wachlarz opcji terapeutycznych. Są mniej onieśmielające, łatwiejsze logistycznie i lepiej wpisują się w codzienne życie wielu pacjentów.
To ważny kontrast: Europa zwiększa „moc”, USA zwiększają „dostępność”.
A gdzie w tym wszystkim badania z Oxfordu?
Warto w tym miejscu odwołać się do szeroko komentowanych badań Uniwersytetu Oksfordzkiego, opublikowanych w British Medical Journal, które pokazały, że po odstawieniu leków GLP-1 masa ciała wraca średnio w ciągu 20 miesięcy, a parametry metaboliczne – jak cukier, cholesterol czy ciśnienie – cofają się jeszcze szybciej.
To zestawienie jest kluczowe. Bo nowa, silniejsza dawka Wegovy nie rozwiązuje problemu trwałości efektów, jeśli leczenie nadal będzie traktowane jako krótkoterminowa „kuracja”, a nie element długofalowego zarządzania chorobą metaboliczną.
Oxford nie ostrzega przed GLP-1. Oxford ostrzega przed myśleniem: „schudnę i skończę”.
Więcej mocy, więcej odpowiedzialności
Nowa dawka Wegovy 7,2 mg może pomóc pacjentom, którzy nie reagowali wystarczająco na niższe poziomy leku. Może też skrócić drogę do znaczącej redukcji masy ciała. Ale jednocześnie podnosi poprzeczkę odpowiedzialności klinicznej.
Jeśli:
- nie ma planu podtrzymania,
- nie ma rozmowy o leczeniu długoterminowym,
- nie ma wsparcia po osiągnięciu celu,
to nawet najbardziej spektakularne wyniki po 72 tygodniach mogą okazać się chwilowe.
Co Wegovy 7.2mg naprawdę zmienia?
Zatwierdzenie dawki 7,2 mg Wegovy to jasny sygnał: GLP-1 nie są modą, tylko nowym filarem leczenia otyłości. Ale jednocześnie pokazuje, że wchodzimy w etap, w którym pytanie nie brzmi już „czy to działa?”, lecz:
jak długo, dla kogo i według jakiego planu?
I właśnie tu zaczyna się najważniejsza rozmowa – o strategii, edukacji i odpowiedzialnym prowadzeniu pacjentów.
Bez straszenia. Bez uproszczeń. Bez narracji „cudu” albo „porażki”.
Orforglipron, retatrutyd i pytanie, którego nikt jeszcze głośno nie zadaje
Nowa, trzykrotnie mocniejsza dawka Wegovy to nie koniec tej historii, lecz jej kolejny rozdział. W „kolejce” czekają już następne leki nowej generacji: orforglipron – doustny tabletka GLP-1 od Eli Lilly nazywana tabletką Mounjaro oraz retatrutyd zwany GLP-3 – lek działający jednocześnie na trzy receptory: GLP-1, GIP i glukagon, który w badaniach klinicznych pokazał jeszcze większą redukcję masy ciała niż obecne terapie. Wyniki są imponujące, apetyt rynku ogromny, a tempo innowacji bezprecedensowe.
Ale w tym miejscu pojawia się pytanie, którego branża woli jeszcze nie zadawać wprost: jeśli badania z Oxfordu pokazują, że po odstawieniu Mounjaro czy Wegovy masa ciała wraca średnio cztery razy szybciej niż po diecie i ćwiczeniach — to co stanie się, gdy będziemy stosować leki jeszcze silniejsze? Czy waga będzie wracać osiem razy szybciej? A może wcale? Tego dziś po prostu nie wiemy.
I właśnie dlatego coraz wyraźniej widać, że przyszłość leczenia otyłości nie polega wyłącznie na „mocniejszych dawkach”, ale na lepszych strategiach długoterminowych: leczeniu podtrzymującym, płynnym przechodzeniu między terapiami, łączeniu z farmakologią doustną i realnym wsparciu po zakończeniu fazy intensywnej redukcji. Bez tego nawet najsilniejsze leki nie rozwiążą problemu — jedynie przesuną go w czasie.

